..:: ELIXIR | Gry Fabularne(RPG) | Gry Komputerowe(cRPG) | Fantastyka | Forum | Twoje Menu Ustawienia



    

   Statystyki

Fallout

Dystrybutor: CDProjekt
Język: PL (kinowy)
Cena: 20zł
Edycja: Extra gra











Była to gra która wraz z Baldurs Gate zapoczątkowała odrodzenie (był to długi okres czasu gdy o dobrą grę fabularną było trudno) cRPG na Pecety.

Sama gra miała być kontynuacją Westelands (pierwszej bardzo dobrej gry opowiadającej o świecie postnuklearnym) lecz były trudności z uzyskaniem praw do tytułu. W końcu wyszła pod tytułem „Fallout” i podtytułem „A Post Nuclear Role Playing Game”.

Fabuła…
jest jednym z najmocniejszych atutów Fallouta. Skrótowym opisem świata Fallouta jest historia wojny atomowej która wyniszczyła (nie całkiem oczywiście) cywilizacje ludzką. Wielkie miasta legły w gruzach a większości populacji wymarła, jeżeli nie od wybuchów to z powodu promieniowania. Należy do tego dodać że to środowiska przedostał się wirus F.EV. ( jest to angielski skrót oznaczający wirus przymusowej ewolucji) który wraz z promieniowaniem spowodował liczne mutacje. Oczywiście nie wszyscy musieli być wystawieni na pastwę zewnętrznego świata i zielonej mgiełki. Cześć ludzi o wybitnych zdolnościach -tudzież wybitnych portfelach- została zamknięta w tak zwanych kryptach. Były to samowystarczalne obiekty całkowicie odizolowane od świata mające przetrwać wojnę i odbudować cywilizacje… tak to wyglądało w teorii a w praktyce… Okazuje się że w krypcie ( ciekawe dlaczego ma numer 13? :-)) w której żyje nasz bohater/bohaterka zepsuł się chip odpowiedzialny za uzdatnianie wody (oczywiście w dziwny sposób brakuje zapasowego), i my zostaliśmy wybrani do znalezienia drugiego układu w zewnętrznym świecie. Zapasów wody wystarczy krypcie na 150 dni… Zostajemy wyekwipowani w podstawowy inwentarz dostajemy nasz małe przenośmy komputer „Pip boy” i lokalizacje najbliższej krypty o numerze 15… Wyruszamy i zaplątujemy się w zniszczony świat pełen małych wiosek, miast zbudowanych z śmieci, tajemniczych organizacji, armii mutantów i spisków…

Gra…
Rozpoczyna się od tworzenia bohatera, i tu poznajmy ogrom możliwości Fallouta. Rozdajemy punkty na 7 głównych cech (siła, zręczność, percepcja, inteligencja, wytrzymałość, charyzma i szczęście) który z góry decydują kim będzie nasz bohater- mięśniakiem, zręcznym złodziejem a może inteligentem biegłym w obsłudze i naprawie komputerów... i określają takie czynniki jak udźwig, ilość punktów wytrzymałości, odporność na trucizny i promieniowanie czy klasę pancerza. Możemy stworzyć praktycznie nieskończoną ilość postaci a każda będzie inna, np. wybór broni w jakiej będzie specjalizować się postać- możemy stworzyć snajpera, gościa który miniganem zmiata wszystkich z pola widzenia, lub biegłego w broniach energetycznych… Nasza postać może walczyć również bronią biała (noże, pałki, młoty) albo po prostu bić się pięściami i nogami (ja zrobiłem prawdziwego Brusa Lii :-)) a może chcemy rzucać w wroga kamieniami (choć noże, i granaty też są dopuszczalne ;-)). To jeszcze nie wszystko z pozostałych umiejętności należy wymienić zdolności złodziejskie (kradzież kieszonkowa, skradanie, zastawanie i rozbrajanie pułapek) pierwszą pomoc i medycynę, naprawę, czynnik Nauka (odpowiedzialny za dziedziny nauki :biologia, matematyka, chemia i obsługe komputerów) oraz takie jak hazard, sztuka przetrwania, handel czy sztuka przemowy… Pozostaje jeszcze wybór dwóch cech które charakteryzują naszego bohatera np. jednoręczność ,kamikadze lub dobrotliwość… Początkowe ustawienia postaci to tylko połowa jej finalnego wyglądu- w czasie gry nawet najgorszy patałach nauczy się strzelać z karabinu, a głupek obsługi komputera. Co poziom dostajemy troszkę punktów życia (zależne od wytrzymałości) i punkty do rozdania na umiejętności (ilość punktów zależy od inteligencji postaci) ale… Co trzy poziomy możemy wybrać profit- bonus który szlifuje postać. I na przykład biorąc profit „wężorzerca” zwiększa się nasza odporność na trucizny, „złodziej” zwiększa umiejętności złodziejskie a „szybkie kieszenie” pozwala używać plecaka zmniejszając koszt p.a. (o tym później). Właściwie dwie postacie które na początku miały identyczne statystyki- w czasie gry mogą się zmienić nie do poznania. I tu się objawia ilość opcji grania w Fallouta, przykładowo musimy nielegalnie ściągnąć plik z komputera przy którym siedzi jego operator i mamy wybór: możemy włamać się do komputera i obejść system, możemy okłamać operatora że szef wydał taki rozkaz, możemy wywrzeć na nim presje pistoletem lub po prostu przekupić go. I wszystkie te ścieżki dadzą jeden rezultat chociaż różne efekty uboczne... i podstawowa zaleta fallouta żadna poprzednia gra nie dawała takiej swobody. Tu możemy kształtować bohatera złego lub dobrego…

Przejdźmy do podróży czyli jak się przemieszczamy…
Po opuszczeniu jaskini w której znajduje się krypta pokazuje się nam mapa północno zachodniej Ameryki- zrujnowana Kalifornia… wędrując po tej mapie możemy odkrywać miasta (ale częściej poznajemy ich lokalizacje poprzez pytanie ludność bądź wykonywanie zadań) i narażamy się na różnego rodzaju spotkania przypadkowe… możemy spotkać karawanę, farmerów, patrol armii mutantów, bandytów, wszystkie odmiany zmutowanej fauny i… rozbity statek kosmiczny bądź odcisk stopy dinozaura . Przemierzanie pustkowi w samotności jest i niewesołe i niebezpieczne więc kompletujemy drożynę , do której możemy włączyć Iana <świetny w broni palnej>, Starego komandosa Tycho oraz psa< walka wręcz ;-)> i sporo innych postaci… niestety właśnie drużyna to jedna z wad fallouta- nie dość że sojusznicy dysponują słabym SI to jeszcze wymiana przedmiotów odbywa się na zasadzie handlu-czyli on ci da coś jak ty mu dasz

No dobra przejdźmy do rozmów…
Tu zależy jaką postacią gramy- jeśli przykładowo mamy 9 inteligencji i 8 charyzmy (do tego rozwiniętą retorykę) to mamy multum opcji… możemy kłamać, gadać na różne tematy i je rozwija. A teraz weźmy postać z inteligencją 3… jeżeli ktoś się nas zapyta jak się nazywamy i skąd przybywamy to nasza odpowiedź będzie brzmiała tak „Ja być Jon i z podziemnego schrona przybywać” lub „moja twoja nie lubić”- ogólnie neandertalec :-) Warto wspomnieć że podczas kluczowych dla fabuły rozmów pojawia się wyrenderowana twarz rozmówcy- toteż przez gesty jego twarzy możemy poznać reakcje- naprawdę świetne… Pozatym zatrudniono profesjonalnych aktorów podkładających głosy (np. Szeryf JunkTown – nie dość że wygląda jak McGyver to jeszcze podkłada mu głos Ritchard dean Anderson (tak to ten który gra Mcgyvera ;-)). Opcje Rozmowy zmieniają się też w zależność od płci bohatera… Gdy rozmawiamy z postacią możemy uaktywnić opcje handlu- i tu w zależności od tego jak jesteśmy w tym dobrzy mamy niższe ceny… w postnuklearnym świecie handel jest raczej wymienny chociaż spotykamy tu walutę- kapsle od butelek (kolejny dowód humoru twórców) Ale żeby handlować trzeba mieć czym… W czasie podróży nasza postać zdobywa wiele przedmiotów: broń, amunicje do niej, leki (simpaki, apteczki) narkotyki i środki stymulujące (nieraz się przydają), inwentarz podróżnika (lina, plecak, wykrywacz ruchu, wytrychy itp.) oraz przedmioty specjalne ściśle związane z różnymi zadaniami. W końcu dochodzi do walki (i tu zdania są podzielone niektórzy mówią że to jest mocna strona fallouta niektórzy wprost przeciwnie- ja należę do tych pierwszych). Walka podzielona jest na tury- w zależność im kto ma większą inicjatywę tym jego tura jest pierwsza w kolejce. I tak idzie po kolei. .W każdej turze mamy określoną ilość punktów akcji zależna od naszej zręczności i niektórych profitów które możemy zużyć na poszczególne akcje- przykładowo strzał z pistoletu „kosztuje” nas 5 p.a. ciachniecie z noża 3 p.a. a zażycie stimpaka 2 p.a. .Od tego ile punktów akcji i jaka jest pozycja wroga przybieramy różne taktyki. Przykładowo kto jest daleko naparzamy z pistoletu, gdy podbiegnie zmieniamy na nóż a gdy zacznie przed nami uciekać rzucamy mu ostrzem w plecy ;-).
Punkty zużywamy również na użycie przedmiotu z plecaka, przeładowanie broni oraz poruszenie się na planszy. Atakując wroga pojedynczym strzałem (np. walnięcie młotem lub pojedynczy strzał z pistoletu) możemy oddać strzał mierzony kosztujący nas jeden p.a. więcej. Mierzyć możemy w:
• Oczy- najtrudniej trafić ale duża szansa na zadanie krytyka i oślepienie wroga
• Głowę- nieco łatwiej trafić i jest szansa na ogłuszenie
• Obie ręce- gdy strzelamy możemy spowodować nieudolność lub niemożliwość używania broni dwuręcznych a gdy załatwimy obie to wrogowi zostaje tylko kopanie.
• Krocze- ulubiony cel gdy gramy damska postacią- udany atak i facet jest ogłuszony na trochę.
• Obie nogi- przy trafieniu w jedna możemy spowodować przewrócenie i trudność w poruszaniu się a jeśli załatwimy obie – wróg leży i czeka na śmierć.
• Tułów- nie ma sensu wykonywać w niego strzał mierzony bo każdy atak jest automatycznie w niego celuje. Strzału mierzonego nie możemy wykonywać przy trybie „seria” bo w takiej sytuacji po prostu prujemy w stronę wroga deszczem pocisków. No i należy wspomnieć że niektóre bronie mają różne tryby ataku (nóż: pchnięcie, cięcie, rzut- SMG: strzał pojedynczy, seria) Przy każdym ataku istnieje możliwość tak zwanego krytyka czyli strzału krytycznego który zadaje ogromne obrażenia i powoduje efekty np. oślepienie u wrogów- zadanie strzału krytycznego jest zależne od szczęścia i niektórych profitów.
Najfajniejszym elementem w Falloucie jest jego realność- jeśli nie umiemy posługiwać się nożem to w czasie walki możemy go upuścić lub zaciąć się nim, a jeśli jesteśmy słabi w broni energetycznej to to (w najlepszym przypadku) możemy rozładować amunicje wbrew sobie, a (w najgorszym) broń po prostu wybuchnie na w łapskach. No i dochodzi czynnik szczęścia bo czasami nawet mistrzowi pistoletu czasem wypadnie magazynek (no chyba że ma farta;-)). O AI wrogów Moza powiedzieć że jest podobne do sojuszników- zwykle prują w ciebie z czego tam maja, czasami (jak już ledwo żyją) leczą się, lub uciekają…
Smakowitym fragmentem jest śmierć w rogów w zależności od broni… o ile walczymy nożem lub pięścią to przeciwnik upadnie i wykrwawi się ale shotgunem możemy urwać mu łapę z kawałkiem tułowia, z maszynówki naszpikować ołowiem (czasem dosłownie rozrywamy nieszczęśnika) , z miotacza ognia spalić w proch (przed śmiercią tak śmiesznie skacze płonąc) a z broni energetycznej po prostu go stopić, nie mówiąc o bombach i granatach które dzięki którym kawałki wrogów spadają jak deszcz…
Na samych typach broni nie będę się koncentrował ale wyróżniamy tu pistolety, strzelby, karabiny, minigany, miotacze ognia, bazooki, pistolety i działa energetyczne a z broni do walki wręcz kastety, rękawice bitewne i broń białą. Dochodzą to tego pancerze (w każdym zmienia się wygląd postaci) zaczynające się od kurtek a kończąc na potężnych pancerzach wspomaganych (po założeniu takiego wygladamy jak 2,5 metrowy żelazny kolos)
Jeszcze jedno- przy odrobinie wytrwałości i dobrze prowadzonej postaci- fallouta da się przejść używając jedynie kilku wystrzałów…

Od strony technicznej…
Fallout wygląda dobrze ale tylko dobrze- grafika zdecydowanie jest już przestarzała choć w chwili wejścia gry na rynek była dobra. Na oklaski zasługuje pipboy (ten ludzik co przedstawia wszystko w charakterystyce), on jest po prostu perfekcyjny i poniekąd stał się logiem fallouta w szerokim świecie. Muzyka która w kontraście do grafiki nie starzeję się tak szybko, i musze powiedzeń że jest świetna- a jej świetność polega na tym że idealnie wtapia się w grę- tworząc świetny klimat.

Wady…
Które uniemilają gre to przede wszystkim głupie błędy- na szczęście pojawił się szereg path’ów które sporo poprawiają ale... nie wszystko. Przed ich wydaniem fallout był niestabilna grą- wieszał się dość często. Drugą poważna wadą jest… brak możliwości strzelania z dwóch giwer naraz ;-) a chciało by się pobawić w Neo z dwoma SMG ;-). I jeszcze brak Multiplayra- wiem że niektórzy sobie nie wyobrażają sobie Mp w falloucie ale tak fajnie by było pograć w kilka osób- może w ten sposób co w Baldurs Gate… Może nie jestem obiektywny ale poza wadami które wymieniłem wyżej i tymi tu… dalej po prostu nie ma wad !!! Tak mi się wydawało przynajmniej dopóki nie dorwałem Fallouta 2.

Podsumowanie…
Jest proste Fallout to na pewno jeden z lepszych cRPG jakie wyszły w historii tej platformy. Niebanalna ciekawa i wciągająca fabuła, możliwość grania na różne sposoby, świat naszpikowany czarnym humorem i aluzjami, świetną muzą no i… pipboy :-) Jeżeli ktoś tej gry nie widział (wstyd) to gorąca zachęcam ponieważ jest teraz w śmiesznej cenie 20 zł i to po polsku (wersja kinowa). Naprawdę warto w nią zagrać i przejść co najmniej 3 razy…


Łakowilk.
komentarz[2] |

Komentarze do "Fallout."



Musisz być zalogowany aby móc oceniać.
>RÓŻNE

Systemy RPG

Klanarchia  - Fantasy Horror RPG

Konwenty

Konkursy

Fallout


Konwenty
Nadchodzace
21-22.IV, Lublin
27.IV-30.IV, Kraków
7.VI-10.VI, Srebrna Góra
6-9.VII, Gdańsk
13-18.VII, Stargard
10-12.VIII, Racibórz
11-12.VIII , Kraków
30.VIII-2.IX, Warszawa

   ShoutBox
Bloguja Elcards Top 10




ZAŁÓŻ BLOGA
ZAGRAJ W ELCARDS
 
© 2000-2007 Elixir. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Designed by Corwin Visual
Engine by Khazis Khull based on jPortal
Polecamy: przeglądarke Firefox. wlepa.pl

 
Strona wygenerowana w 0.026407 sek. pg: